Rynek gier rozrywki elektronicznej przechodzi zmianę. Dynamiczną zmianę. Z dnia na dzień rośnie, puchnie i wykraczając poza ramy określane jako "rozrywka dla dzieci" - zresztą to miano staraciła już jakiś czas temu. A dokąd zmierzają gry wideo?
Odpowiedź zaczyna stawać się co raz bardziej oczywista: w stronę przemysłu. Tytuły ukazujące się na platformy obecnej generacji (PC, PS3, X360) zaczynają przypominać wielkie produkcje. Ba! Nie zaczynają przypominać, po prostu nimi są. Gry takie jak Call of Duty: Modern Warfare (szczególnie część druga i nadchodząca "trójka"), Grand Theft Auto 4, Mass Effect pochłaniają gigantyczne wręcz pieniądze w fazie produkcyjnej. W zasadzie w chwili obecnej budżety gier AAA (czyli tych z najwyższej, światowej półki), przewyższają te filmów. Przykłady? GTA4 - budżet 100 milionów dolarów. Halo 3 - 55 milionów. Killzone 2 - 45 milionów. Takich przykładów można mnożyć i mnożyć. Rodzimy Wiedźmin 2 także kosztował krocie.

Zapytacie, czy tak gigantyczne pieniądze mogą się zwrócić? Owszem! Wspomniany wcześniej Call of Duty: Modern Warfare 2 w dwa tygodnie zarobil więcej, niż hit kinowy Avatar. Oczywiście nie każda produkcja skazana jest na tak gigantyczny sukces. Powiem więcej: większość wydawanych tytułów, nawet do poziomu CoD-a nie dojdzie (Call of Duty to marka, która sprzedaje sie jak gorące bułki, czy może bardziej gorący kobiecy biu.... nieważne).
Dlatego potwornie ważna jest promocja. O jej sile możemy przekonać się na przykładzie wspominanego już wcześniej Wiedźmina 2. Komputerowa wersja Geralta była pokazywana wszędzie. Warszawskie wagony metra, gazety, telewizja, reklamy w internecie, sesja Triss, jednej z kobiet występującej w growej adaptacji, w Playboyu - "Wiesiek" był wszędzie. Nawet Barak Obama dostał najbogatsze, Kolekcjonerskie wydanie Wiedźmina jako pamiątaka z wizyty naszego kraju. Czy się opłaciło? Jak najbardziej! Wiedźmin 2, gra stworzona wyłącznie na komputery osobiste, który jest najrzadziej wybieraną platformą do gier na świecie (wyjątkiem pozostaje w zasadzie jedynie Europa Wschodnia), rozszedł się w ponad 2 milionach egzmemplarzy.

Dotąd więc zmierza rynek gier? Cóż, ciężko powiedzieć, lecz ja czuję, każdym nerwem swojego ciała, że do zmiany. Kolejnej. Tym razem mentalnej. Do tego, by gry wideo stały się jedną z oczywistych alternatyw spędzania wolnego czasu - obok kina, muzyki, telewizji. Wszak nie można przeoczyć tego, że obecne gry nie tylko opowiadają ciekawą historie, w której gracz gra główną rolę, ale również pozwalają nam na nią wpływać, zmieniać według własnej woli
Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo i regulamin będą usuwane.